sobota, 30 lipca 2016

Prolog

Na początku jest mężczyzna, który stoi w zimnej i wąskiej celi, od której oddzielają mnie stalowe kraty, wyglądające dość solidnie, Mniej więcej w wieku mojej matki — może mieć nie więcej niż trzydzieści kilka lat. Widzę jedynie zarys jego twarzy, ponieważ stoi w półmroku, a kurtyna jego długich, kruczoczarnych włosów, utrudnia mi przyjrzenie się mu dokładniej. Jest wychudzony — wątła sylwetka mówi sama za siebie. Przez krótką chwilę przepełnia mnie przytłaczające współczucie, które zmusza mnie do zrobienia w jego stronę kroku. Pomimo strachu, którego z niewiadomych przyczyn czuje.
Mężczyzna w końcu unosi głowę i spogląda na mnie swoimi błyszczącymi, szarymi oczami — takimi jak moje. W ułamku sekundy dociera do mnie, że już go gdzieś widziałam i nagle nadchodzi olśnienie. Przełykam głośno ślinę na widok Syriusza Blacka, a spierzchnięte wargi mordercy układają się w drwiący uśmiech. Tym razem to on podchodzi do mnie i choć wiem, że przez stalowe kraty nie może mi zrobić żadnej krzywdy, z mojego gardła mimowolnie wydobywa się przepełniony przerażeniem krzyk. Black krzywi się nieznacznie, a potem, z wyrazem triumfu na swojej wychudzonej twarzy, która pomimo upływu czasu zachowała dawny wygląd, zaczyna się kurczyć. Opada ciężko na kolana. Jego źrenice zaczynają się poszerzać, jego twarz ulega deformacji, a z jego ciała zaczyna wyrastać gęsta sierść w kolorze jego włosów.
I wtedy sen się urywa. Mrugam i już go nie ma.

1 komentarz:

  1. Częśc, przypadkiem wpadłam na Twój blog i zachęcona (albo raczej zaintrygowana ^^) ładnym nagłówkiem postanowiłam zjechać kursorem dalej i kurczę tło gdzieś wybyło :o Mam nadzieję, że niedlugo tu zajrzysz i uda Ci się temu zaradzić jakoś ^^.
    Co do prologu to pomimo że jest krótki zawarłaś w nim wszystko, co powinien mieć dobry prolog - ekscytujący, tajemniczy, a przy tym zapewne kluczowy dla historii. Ciekawa jestem, kim jest nastolatka śniąca o Syriuszu Blacku. W tym śnie jest cos złowieszczego, no bo jednak 'pozorni' mordercy, za kogo uznano Syriusza nie powinni się śnić nastolatkom. Gdybym miała zgadywać, to fragment o oczach można by dopasować pewnie do oczu Syriusza czyli? Jakby córka? Nie wiem czy moje przypuszczenia są dobre :D Wrócę tu po więcej, bo ciekawa jestem, jak to w końcu będzie.

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na muniette.blogspot.com ;)

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy